poniedziałek, 19 grudnia 2016

Kominokaptur

Lubię zaglądać na blog Janka Leśniaka, bo ma dużo ciekawych tutoriali i bardzo przystępnie pokazuje, jak samodzielnie skonstruować proste ubrania. Całkiem niedawno pokazał, jak uszyć ciekawy kominokaptur.


O uszyciu takiego myślałam już od jakiegoś czasu, ale bałam się sama zrobić wykrój, bo chciałam aby kaptur dobrze leżał. A z powyższym tutkiem poszło łatwo i przyjemnie :)

środa, 14 grudnia 2016

Próbkowa kosmetyczka

Zdecydowanie moim mottem życiowym powinno być: "Nic się nie może zmarnować!". Skrzętnie zbieram wszystkie skrawki materiałów, bo na pewno kiedyś się przydadzą :) Dowodem na to jest chociażby ta patchworkowa bluza. Ba, ja nawet otrzymanym próbkom materiałów nie przepuszczę!


Jakiś czas temu do dwóch kolejnych zamówień z miekkie.com dostałam próbki ich dresówek i bawełny. Z sześciu prostokątów tkaniny i kawałka washable craft paper (pozostałości po torebce) uszyłam sobie kosmetyczkę-piórnik na moje przydasie potrzebne na kursie krawieckim.

piątek, 9 grudnia 2016

Papierowa torebka - mini listonoszka

O Washable Kraft Paper pierwszy raz przeczytałam na jednym z niemieckich blogów, ale stwierdziłam, że tego pewnie u nas jeszcze nie ma. A poza tym uznałam, że to jakiś dziwoląg jest :)


Aż tu pewnego dnia do zamówienia z Miękkie dostałam próbkę tego papieru.

wtorek, 29 listopada 2016

Tunika w pandy

Pamiętacie pandziaste szorty? Już wtedy pisałam o tunice, którą uszyłam dla Uli, ale jej się niespecjalnie podobała. Przyszedł czas, aby ją w końcu pokazać :)


Gdy kupiłam Ottobre 1/2016, to od razu wiedziałam, że muszę uszyć tą tunikę.

środa, 23 listopada 2016

Skąd brać wykroje dla dzieci?

Skąd bierzecie wykroje, z których szyjecie dla swoich pociech? Ja już przećwiczyłam sporo różnych opcji i chętnie podzielę się z Wami swoimi doświadczeniami :)


Wiele osób na początku swojej przygody z szyciem zaczyna od odrysowywania gotowych ubrań. Jest to metoda obarczona dużym ryzykiem niepowodzenia, bo ciężko jest dokładnie odrysować zszyte elementy, a znoszone ubrania często są porozciągane, co znacznie zaburza proporcje.

piątek, 4 listopada 2016

Wspomnienie lata, czyli kurze worki podróżne

Zapewne nie tylko ja tak mam, że im bardziej szaro i ponuro za oknem, to tym bardziej moje myśli biegną ku wspomnieniom z lata. Tymi wspomnieniami mogę się z wami podzielić, bo mam wam do pokazania uszyte worko-plecaki dla dzieci :)


Uszyte na początku września, ale jeszcze się załapały na falę "afrykańskich upałów", co się wtedy przetoczyła przez Polskę. (Może na południu kraju to i były upały, ale u nas skończyło się na przyjemnym ciepełku i słońcu ledwo przebijającym się przez chmury :P)

czwartek, 20 października 2016

Diamentowe kimono tee

Jak to jest, że za młodu człowiek nienawidzi różu, a na starość to by róż nosił od stóp do głów? Ja na razie jestem na etapie pośrednim i coraz więcej różu wpuszczam do swojej garderoby (może to dla równowagi, bo moja córka różu nie cierpi :))


Jakiś rok temu, na dresówkowej wyprzedaży nabyłam różową dzianinę t-shirt.

wtorek, 4 października 2016

Patchworkowa bluza

Jestem szmatoholikiem i w dodatku chomikiem. Połączenie tych dwóch cech powoduje narastające góry nie tylko nowych materiałów, ale również resztek i skrawków. No bo przecież nic się nie może zmarnować! Nawet najmnieszy skrawek może się przydać na jakąś kieszonkę bądź aplikację.


Wraz ze wzrostem doświadczenia krawieckiego :) wzrosła moja świadomość przydatności ścinków.

niedziela, 25 września 2016

Trzy triki przydatne przy szyciu podwójną igłą

Dzianiny i podwójna igła to połączenie idealne. Można nią elegancko wykończyć wszystkie podłożenia, a dzianina nic nie traci ze swojej elastyczności. Chociaż początkującym krawcowym obsługa tego wynalazku może się wydać fizyką kwantową.


Ja na początku też byłam sceptyczna, ale z czasem oswoiłam tego jeża :)

piątek, 16 września 2016

Płaszczyk softshell - jesteśmy gotowe na jesień :)

Lubię nowe wyzwania. Bardziej skomplikowany wykrój, materiał z którym jeszcze nie miałam doczynienia, wyzwanie w postaci równego wszycia zamka itd. Bo szycie kolejnych dresów już nie daje tego dreszczyku emocji.


Nie pamiętam co było pierwsze - wykrój na płaszczyk w Ottobre, czy to, że siostra miała na zbyciu spory kawałek szarego softshellu. Nieważne. Grunt, że poczułam zew nowego wyzwania!

środa, 7 września 2016

Królewskie Mehdi

Czasem jest tak, że materiał mnie totalnie zauroczy. Nie wiem, co z niego uszyję, ale po prostu muszę go mieć! Tak było w przypadku dresówki Mehdi. Niby spokojna, zgaszona zieleń, ale ta feria wzorów i odcieni! No po prostu miłość od pierwszego wejrzenia.


Materiał zamówiłam, zdekatyzowałam i od czasu do czasu na niego tęsknie spoglądałam, i miziałam (niby to dresówka, ale cienka i w dotyku dość śliska).

niedziela, 4 września 2016

Rozpinana bluza z kapturem - strzał w dziesiątkę :)

Podziwiam dzieci, które są elegancko ubrane w jasne ciuszki, nieskalane żadną plamką po kakałku czy brzoskwini. Dzieci, które potrafią wyjść z placu zabaw bez tony piasku w kieszeniach i plam z błota i trawy na kolanach... Rozmarzyłam się.


Ale czy takie dzieci w ogóle istnieją? Może są tylko na obrazkach, na wymuskanych blogach modowych i parentingowych?!

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Kosz sznurkowy

Czasem muszę sobie zrobić przerwę od maszyny (ale taką króciutką :P). Łapię wtedy za druty lub szydełko. Tym razem padło na grube szydło i resztę sznurków, jakie mi zostały po dywaniku i małym koszyku.


Jakoś tak sobie te kłębuszki leżały i się do mnie uśmiechały, więc postanowiłam dać im jeszcze jedną szansę (we wpisie o koszyku są opisane moje przejścia z szydełkowaniem w rozmiarze xxl).

piątek, 26 sierpnia 2016

Dresik pracownika MPO

Szmatoholizm osiągnął u mnie stan krytyczny! Zdecydowanie więcej materiałów kupuję, niż jestem w stanie przerobić. Obiecuję sobie nie zamawiać nowych, ale zawsze się znajdzie jakaś wymówka :P Już się wylewają z szafy i kartonów, piętrzą się w stosie na podłodze. Wzięłam więc sobie do serca wszystkie akcje uwalniania tkanin (np. w Zapomnianej Pracowni i u Joanki-Z) i staram się systematycznie przerabiać najstarsze zakupy.


Tym razem dobrałam się do jednego z moich pierwszych zamówień dresówkowych (!!!). Tak, wiem, to na pewno nie jest normalne, że wciąż mam nie ruszone materiały od jakiegoś roku (albo mnie pocieszcie, że u Was też tak długo leżą i czekają na swoją kolej :)).

środa, 24 sierpnia 2016

Majówkowa bluza z kominem i wpuszczanymi kieszeniami

Czy ktokolwiek  jeszcze pamięta długi weekend majowy??? No bo, proszę państwa chciałam na majówkę napisać posta i zaprezentować nowo uszytą bluzę z kominem i wypasionymi kieszeniami, ale brak czasu itd., itp. mi na to nie pozwolił. No więc w sierpniu będę was raczyła majowymi zdjęciami. Wybaczcie :)


Bluza powstała z wykroju z Ottobre Woman. Ma ciekawie poprowadzoną linię raglanu, chociaż na ludziu już się tak średnio układa (albo to ja coś schrzaniłam :P)

wtorek, 23 sierpnia 2016

Jak ukryć szew przy dekolcie - DIY

Tą instrukcję zamieściłam już w poście o liściastej bluzce, zupełnie na samym dole długaśnego wpisu. Myślę więc, że będzie bardziej czytelna i łatwiejsza do znalezienia jako osobny wpis :)


Oryginalny tutorial znajdziecie na blogu Hamburgerliebe. Dla tych, którzy nie znają niemieckiego, a same zdjęcia nic im nie mówią, postanowiłam krótko opisać jak ukryć szew przy plisie wykańczającej podkrój szyi.

wtorek, 16 sierpnia 2016

Heksiki i plecako-worek

Patchwork kusi mnie od dawna. Popełniłam już kilka mniejszych projektów (kocyk dla Uli, poduszkę). Kiedyś zabrałam się za większą narzutę - pozszywałam górną część i dolną, nawet poskładałam je w kanapkę, ale nie starczyło mi odwagi, żeby zabrać się za pikowanie. Całość leży w kącie poskładana w kostkę, niczym wielki wyrzut sumienia. Boję się, że przy pikowaniu wszystko się pomarszczy i zepsuję cały efekt. Poczyniłam więc też kilka wprawek w pikowaniu (na tej torebce i wnętrzu tej torby i poddupniku), więc może w końcu się odważę :P



Kiedyś spróbowałam swych sił w technice paper piecing (powstała świąteczna makatka) i bardzo mi się to spodobało, ale to zdecydowanie robota dla kopciuszka, a nie zabieganej matki polki :) Tak też mi się jawiły quilty z ręcznie zszywanych heksagonów - piękne, ale straszliwie pracochłonne.

niedziela, 14 sierpnia 2016

Jak wykończyć dekolt plisą DIY

Na różnych szyciowych grupach na fb coraz więcej początkujących osób pokazuje swoje pierwsze uszytki. Najczęściej są to koszulki i spodenki baggy dla dzieci. I to jest fajne, że mamy szyją dla swoich dzieci.


Wydaje mi się, że najczęstszym problemem osób początkujących jest estetyczne wykończenie dekoltu w bluzkach. Plisa ze ściągacza lub dzianiny jest zbyt długa i szeroka, co powoduje nieładne falowanie i odstawanie. Ja już to przerobiłam, więc pokażę, jak ja to robię (sposobów jest wiele, więc każdy może znaleźć ten idealny dla siebie).

czwartek, 11 sierpnia 2016

Pandziaste szorty

Uszyłam Uli tunikę w pandy (jeszcze jej na blogu nie pokazywałam). Popatrzyła, pokręciła głową: Nie taką chciałam. Taa, chyba powinnam się do tego przyzwyczaić, że dzieci swoje zdanie mają. Z duszą na ramieniu zabrałam się więc za szycie szortów, bo co jak co, ale szorty Ula nosić lubi i to bardzo. A ja już jakiś czas temu wypatrzyłam ten tutorial i wiedziałam, że po prostu muszę takie uszyć. Czy jej się ostatecznie spodobają, czy nie!



Trochę się obawiałam tego obszywania lamówką, ale skończyło się tylko na pruciu pierwszego zakrętu :)

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Lody dla ochłody

Sierpień na Pomorzu nas nie rozpieszcza - o upałach można zapomnieć, a do tego co chwilę pada. Na przekór pogodzie pokażę orzeźwiającą, lodową bluzkę :) 


Uszyta jeszcze przed lipcowym wyjazdem, gdzieś pod kieniec maja. Mimo pracy i dwójki małych dzieci udaje mi się wyrwać parę minut tu i tam na szycie, ale nie starcza mi go już na obrabianie zdjęć i pisanie postów na bloga. Musicie mi więc wybaczyć, że pokazuję swoje uszytki z tak dużym opuźnieniem. Nawet nie obiecuję poprawy, bo doba nie jest z gumy i czas bardziej się nie rozciągnie :D Częściej pokazuję fotki z moich twórczych działań na facebooku i instagramie, gdzie Was serdecznie zapraszam!

środa, 3 sierpnia 2016

Młody wilk

Młody ma ubrań po kuzynach zatrzęsienie, ale taki z niego chudzinka, że prawie wszystkie są dla niego za szerokie. Z czego, w sumie bardzo się cieszę, bo mam powód, żeby mu uszyć nowe :)


Z wilczego jerseyu powstał komplet - cienka bluzka z długimi rękawami i spodenki prawie krótkie.

czwartek, 28 lipca 2016

Skrawkowe etui na telefon

Ostatnią rzeczą, którą uszyłam przed urlopem był pokrowiec na nowy telefon. No wiecie, jak telefon ma zaledwie kilka dni, to człowiek o niego dba, dmucha i chucha, a nie ma nic straszniejszego niż piasek na dnie torby plażowej :)


sobota, 23 lipca 2016

Grecka sukienka i relacja z Korfu

Na FB już się do tego przyznałam - jestem mistrzem prokrastynacji! :D To co mogłam uszyć jeszcze wiosną szyłam na ostatnią chwilę przed wyjazdem na urlop. O hurtowym zaopatrzeniu dzieci w spodnie krótkie i długie już pisałam (tu i tu), teraz przyszedł czas na prezentację uszytka super last minute.


Szyjąc te wszystkie spodenki tak sobie dumałam, że przydałaby mi się jakaś zwiewna i przewiewna kiecka na plażę.

piątek, 15 lipca 2016

czwartek, 14 lipca 2016

Hurtowe zaopatrzenie w spodnie

Na kilka dni przed wyjazdem na urlop zapanowała gorączka szyciowa, bo zdałam sobie sprawę, że dzieciom brakuje krótkich spodenek, a dodatkowo Młody nie miał żadnych cienkich dresów (za to ma dużo grubszych, wiosennych). Więc zamiast się pakować, to ja szyłam po nocach :)


Z tego samego wykroju powstały trzy pary długich spodni i trzy krótkich.

wtorek, 5 lipca 2016

Bransoletki na gumce - vivat lato!

Dawno nie robiłam nic biżuteryjnego, a tu takie ładne kamyczki sobie leżały i kurzem zarastały. Dwa lata temu zrobiłam sobie pastelowe bransoletki na gumce i nosiłam je bardzo często. Ale z czasem gumka się ponaciągała (Młody całkiem nieźle się przysłużył z upodobaniem maniaka je rozciągając).


Na to lato postanowiłam sobie zrobić nowy zestaw. Powstały trzy bransoletki.

sobota, 2 lipca 2016

Diamentowy t-shirt

Dawno dawno temu nabyłam na resztkach kawałek białej dzianiny wiskozowej. Zupełnie nie wiem dlaczego i po co, to był po prostu impuls ==> przecena=trzeba brać! I tak materiał sobie leżał, bo ani pomysłu na niego nie było, ani umiejętności potrzebnych do szycia takiego cienkiego i lejącego się materiału. Aż w końcu przyszedł ten dzień i wzięłam byka za rogi!


(Tak po prawdzie, to ten dzień przyszedł w lutym, ale jakoś czasu na zrobienie zdjęć i napisanie posta nie było :)).

środa, 22 czerwca 2016

Wywiad ze mną :D

Wpadam tu na króciutko tylko donieść, że na blogu Pomorze Craftuje możecie przeczytać wywiad ze mną :D  ==>> o tu.

Przy okazji cyknęłam fotkę mojej "pracowni", czyli kąta w sypialni z małym biureczkiem, na którym ledwo mieszczą się maszyny. Ale to i tak postęp, bo do niedawna rozkładałam się z szyciem na blacie w kuchni :)


Jeszcze raz zapraszam do przeczytania wywiadu :)
Pozdrawiam!

sobota, 18 czerwca 2016

Ulubiona bluzka

Jaka jest bluzka każdy widzi. Korpus, dwa rękawy, co du dużo pisać :) Kolejny wykrój z Ottobre Woman przetestowany. Zdecydowanie to moja ulubiona bluzka, zaraz po liściastej!


Wykrój to prosty raglan, ale z zaszewkami na ramionach, dzięki czemu bardzo ładnie się układa. Do tego dekolt jest taki w sam raz - ani zbyt duży, ani wżynający się w szyję.

wtorek, 14 czerwca 2016

Spodnie dresowe z ozdobnikami

Wiosną Młody jakoś tak nagle i zupełnie niespodziewanie wyrósł ze spodni dresowych. Musiałam dość szybko uzupełnić mu garderobę. Po moich wcześniejszych zmaganiach z poszukiwaniem wykroju idealnego (tu i tu), zdecydowałam się na wykorzystanie sprawdzonego już wykroju na legginsy w wersji poszerzonej.


Wyszło ok, chociaż szyłam z grubej, drapanej dresówki i jednak nogawki mogły by być jeszcze ciut szersze.

czwartek, 9 czerwca 2016

Wymarzona torebka

Mam swoją wymarzoną torebkę. Myślałam o niej już od dawna, bo jeszcze w styczniu kupiłam potrzebne materiały, ale jakoś nie miałam odwagi zmierzyć się z szyciem ekoskóry. Zmobilizowało mnie dopiero wyzwanie na blogu Pomorze Craftuje, gdzie do wygrania jest cudna nerka od Joanki. Zdecydowałam się na wzięcie udziału na ostatni moment i to nie była najlepsza decyzja (mam na myśli czas, a nie wzięcie udziału w wyzwaniu! :))


Od początku wiedziałam, że szycie ekoskóry to nie w kasze dmuchał, ale nie spodziewałam się aż takich trudności.

wtorek, 31 maja 2016

Wełniany kardigan

Lekko (!) się ochłodziło, więc z czystym sumieniem mogę wam pokazać wełniany kardigan. Rzecz już niezbyt nowa, bo uszyta jeszcze w styczniu, ale czasu na pokazanie go jakoś nie było :)


I nie, to nie jest tak popularny w szyjącym światku model Angie :)

poniedziałek, 16 maja 2016

Prototyp i bluzka prawie idealna oraz intrukcja chowania szwów przy dekolcie ze ściągacza

Jak to chyba bywa u wszystkich kobiet otworzyłam szafę i mimo wylewającej się z półek zawartości, stwierdziłam, że zupełnie nie mam się w co ubrać. Znacie to? :) Mój dalszy proces myślowy przebiegał następująco:
1. Należy zrobić gruntowne wietrzenie szafy i pozbyć się wszystkich za małych/nienoszonych/niezbyt lubianych rzeczy,
2. Uszyć sobie zupełnie nowe, idealnie pasujące rzeczy.


Jak się pewnie domyślacie, zupełnie pominęłam punkt pierwszy (kiedyś na pewno go zrealizuję!) i przeszłam od razu do punktu drugiego.

środa, 4 maja 2016

Legginsy i jegginsy, czyli Burda vs Ottobre

Czego to teraz nie wymyślą - do legginsów już się przyzwyczaiłam, powoli oswajam się z jegginsami, ale niedawno natknęłam się na tregginsy (?!). A co się stało z pospolitymi getrami??? Już nikt takich nie nosi?
No ale wracając do meritum: nabyłam cienką dresówkę w serduszka, kolorem przypominającą dżins, z przeznaczeniem na getry dla Uli. Ponieważ wcześniej testowany wykrój nie do końca mi się podobał, to zdecydowałam się sprawdzić dwa kolejne :)


I tak mimochodem zrobiłam test Burda vs Ottobre :)

niedziela, 24 kwietnia 2016

Wielkanocne króliczki

Ja wiem, że od Wielkanocy minęło już czasu, że ho ho, ale niestety czas mi tak przyśpieszył, że już prawie z niczym się nie wyrabiam. Wracając do meritum - uszyłam Uli sukienkę na niedzielne śniadanie u dziadków.


Sukienka to nie byle jaka, bo Młoda za nic w świecie nie chce chodzić w sukienkach (chłopaki w przedszkolu się z niej śmieją!), więc cały projekt wymagał wysoce taktycznego podejścia!

wtorek, 12 kwietnia 2016

Milutka chustka dla dziecka

Przeglądając zdjęcia trafiłam na taki staroć:


Chustko-szalik (zupełnie nie wiem, jak takie coś nazwać, bo stosowana w sieci nazwa apaszka zupełnie mi nie pasuje) uszyłam dla Bartka jesienią i od razu trafił do użytkowania, więc nawet nie zdążyłam zrobić porządnych zdjęć.

piątek, 8 kwietnia 2016

Czapka i komin Tress

Tym razem to mnie wiosna zaskoczyła :) Tyle się zbierałam do napisania tego posta, że temperatura z minus dziesięć (no dobra, tej zimy, to takiego mrozu ani razu nie było!) podskoczyła niespodziewanie do plus dziesięć. A ja tu do was wyskakuję z wełnianą czapą i kominem, hihi.


Żeby nie było, to dziergałam je pod koniec grudnia, tylko jakoś czasu na zrobienie wpisu nie starczyło :)

wtorek, 29 marca 2016

Boczny zagłówek, czyli zaboczek?

Nie wiem czemu, ale mam schizę, że Ula śpiąc oprze się o ścianę i zmarznie. Jak była mniejsza, to z boku łóżka rozstawiałam poduszki (pokazywałam je tu), ale urosła już na tyle, że było jej za ciasno. Trzeba było wyprodukować coś cienkiego, a jednocześnie miękkiego. Powstał więc zaboczek :)


poniedziałek, 7 marca 2016

Lisi dresik

Lisia bluza cieszyła się Waszym uznaniem, ciekawe jak przyjmiecie zamówiony lisi dresik? :)


Najważniejsze, to jak się spodoba przyszłemu właścicielowi?

wtorek, 1 marca 2016

Big BANG!

I jednocześnie wielkie rozczarowanie. W poszukiwaniu wykroju na zwykłe spodnie dresowe dla małego dziecka zapędziłam się w dotąd nieeksplorowane zasoby internetu z darmowymi wykrojami. Na Papavero czasem zaglądam, ale jak dotąd skutecznie odstraszała mnie perspektywa drukowania i potem składania wykroju. Moja drukarka ma w wielkim poważaniu skalę wydruku, więc wiedziałam, że osiągnięcie właściwych wielkości wykroju nie będzie zadaniem łatwym.


No, ale jak już wcześniej pisałam, z braku wykroju byłam lekko zdesperowana, więc sięgnęłam po model spodni dla Basi i Bartka. Nomen omen, właśnie dla Bartka je szyłam :)

czwartek, 18 lutego 2016

Marynarska pościel dla niemowlaka

Marynarskie klimaty w pokojach dziecięcych są, nie wiedzieć czemu, bardzo popularne. I ja im uległam i to dość dawno :) Jeszcze jak Bartek był malutki i spał tylko w śpiworku zakupiłam metr bawełny w przepiękny wzór. Ponieważ pościel nie była nam jeszcze potrzebna, to materiał leżał i czekał na wenę.


W końcu, gdy zapadła decyzja, że Młody dostaje "dorosłą" kołdrę i poduszkę, trzeba było zakasać rękawy i siąść do maszyny.

wtorek, 16 lutego 2016

W poszukiwaniu wykroju na zwykłe dresy dla dziecka, czyli legginsy w koty

Internety ogarnął szał na spodnie baggy i gdzie się człowieku nie obejrzysz, tam wszędzie spodnie z worem w kroku. O ile na niemowlaku z wielkim pampersem jakoś to leży, to już na dorosłym mężczyźnie wygląda słabo, by nie powiedzieć dosadniej.


Nie powiem, uszyłam Bartkowi już kilka par spodni baggy (tu i tu i tu) i sobie w nich radośnie pomyka, ale odkąd jest już spionizowany, to chciałam mu uszyć zwykłe, z normalnym krokiem spodnie dresowe.

wtorek, 9 lutego 2016

Malowanie na tkaninie z szablonem z freezer paper - DIY

Picasso ze mnie żaden, a często mam ochotę ożywić jakimś wzorkiem jednokolorowe materiały. Odpada więc malowanie z wolnej ręki, bo jednak nikt nie uwierzy, że ta artystyczna kropka na środku, to dzieło sztuki, a nie najzwyczajniejsza plama :)


Moją pierwszą próbę możecie zobaczyć na tej malowanej bluzie. Od linijki namalowałam znikającym pisakiem trójkąty i potem je wypełniałam pędzelkiem. Wyszło ok, ale mi się chciało bardziej malowniczych efektów.

czwartek, 4 lutego 2016

Metamorfoza kanapy

Gdy człowiek na gwałt musi kupić kanapę, bo wynajmowane mieszkanie nie ma mebli, a jutro goście przyjeżdżają, to weźmie byle co, jeśli tylko spełnia chociaż kilka podstawowych kryteriów. Tak właśnie było z naszą kanapą z BRW. Wygląd, szary kolor obicia i sposób rozkładania (poza niską ceną oczywiście) zadecydował o szybkim TAK. Niestety jeszcze szybciej się okazało, że wybór nie był najlepszy, bo dosłownie po kilku dniach pianka na siedzisku się koszmarnie wygniotła, a materiał się porozciągał i pofałdował. Po reklamacji pianka została wymieniona na grubszą, co tylko nieznacznie poprawiło komfort siedzenia. Ale nie tylko to sprawia, że niezbyt tą kanapę lubię.


Do obecnego wyglądu pokoju, a w szczególności pasiastego dywanu, te poduszki w esy floresy zupełnie nie pasowały. Kłuły mnie w oczy niemiłosiernie, więc postanowiłam je wymienić.

wtorek, 2 lutego 2016

Lisia bluza z uszami

Nie można spoczywać na laurach, trzeba cały czas się rozwijać, iść do przodu. Należy wychodzić ze swoich comfort zone i stawiać czoła czemuś nowemu, nieznanemu. W szyciu, jak w życiu, te zasady też obowiązują. Uszyłam już wiele bluz dresowych i wydawało by się, że tu już nic nowego nie da się osiągnąć. Wykrój ten sam, kilka szwów owerlokiem, wszystko wykończone plisami ze ściągacza - jednym słowem banał i rutyna.


Otóż nie do końca. Powyższa bluza dowodzi, że nawet przy czymś tak prostym można sobie podwyższać poprzeczkę i za każdym razem nauczyć się czegoś nowego! Że za trudno i prościej zostawić wszystko po staremu? Oj nie, nie dla mnie - ja lubię wyzwania!

czwartek, 28 stycznia 2016

Kamizelka na bis

Krótko i na temat - w grudniu siostra miała urodziny i w prezencie uszyłam jej taką samą kamizelkę, jak sobie.


Uszyta jest z grubej wełny, więc jest miła i ciepła - w sam raz na zimowe chłody.

piątek, 22 stycznia 2016

Legginsy w pandy

Oj, w styczniu pusto i głucho na blogu. Wróciłam do pracy po urlopie macierzyńskim i jakoś nie mogę się zorganizować. Brakuje mi czasu na wszystko, a już w szczególności na blogowanie. Przez cały miesiąc dosłownie wykradam minuty na szycie, czyli w żółwim tempie powstaje wełniany kardigan (pokazywałam go w kawałkach na fb). Czasem uda mi się trochę pomachać drutami, ale już na zrobienie zdjęć nie starcza czasu i światła. Na szczęście mam jeszcze kilka zaległych, niepokazywanych uszytków :)


Jednym z nich są legginsy dla Uli.

środa, 6 stycznia 2016

Pufy dla dzieci

Toniemy już w plastikowych zabawkach, a co święta, czy inne okazje przybywa ich coraz więcej. Najlepsze jest to, że dzieci bawią się nimi przez krótką chwilę, a potem wybierają rzeczy powszedniego użytku. Najszczęśliwsze są, gdy dorwą się do telefonu, pilota, torebki foliowej, czy nawet zwykłej kartki. Dlatego też, w tym roku oprócz zabawek (no ok, odczuwam wyrzuty sumienia, że córka nie widziała jeszcze Krainy Lodu, czy że syn nie ma jeszcze swojego autka :)) uszyłam dzieciom pufy do siedzenia i zabawy.


Powoli przestawiam się na tryb myślenia podwójnego - jeśli coś szyję dla jednego dziecka, to drugiemu też coś trzeba uszyć, a najlepiej, to od razu szyć dwa razy to samo. Zaoszczędza to czas i zmniejsza późniejsze kłótnie :)

niedziela, 3 stycznia 2016

Herbatnik do schrupania

Małe dzieci są takie słodkie, że chciałoby się je schrupać! A już bobas w bluzie w herbatniki to sama słodycz :)


Długo szukałam wykroju na taką zwykłą bluzkę, bo wszystkie w rozmiarze 80 mają te paskudne zakładki na ramionach, które powodują, że dziecko ma goły dekolt od pachy do pachy.

piątek, 1 stycznia 2016

Spodnie dresowe na wypasie

Pierwszy dzień nowego roku należy uczcić nowym postem :) A mam jeszcze trochę zaległości zeszłorocznych do pokazania!


W Ottobre wypatrzyłam ciekawe spodnie dresowe dla Uli i muszę powiedzieć, że uszycie ich to było niezłe wyzwanie!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...