czwartek, 20 kwietnia 2017

Męskie szycie w rozmiarze 92

Po ostatniej wizycie w sklepie zdałam sobie sprawę, że nie znam już sklepowych rozmiarów ubrań moich dzieci, ale świetnie orientuję się w ich rozmiarach wg Ottobre :P Jeszcze jesienią szyłam Młodemu rozmiar 80, ale już widzę, że rękawy i nogawki są duuużo za krótkie. Tym razem wybrałam wykrój, który zaczynał się od 92 i ku mojemu zdziwieniu jest tylko trochę za duży. Kiedy te dzieci tak rosną?!





Mój dwulatek, jak przystało na małego chłopca interesuje się autkami, koparkami i traktorami (skąd się to u nich bierze? Po Uli ma mnóstwo dziewczyńskich zabawek, a jednak woli auta :)), nie mogłam więc przejść obojętnie obok takiego wzoru dresówki. 

środa, 12 kwietnia 2017

Kardigan - skazany na porażkę?

Czasem jest tak, że chociaż sobie tego nieuświadamiamy, to projekt od początku jest skazany na porażkę. Czasem mamy drobne przebłyski, wskazówki, że coś idzie nie tak, ale je ignorujemy i brniemy dalej. Aż do wielkiego finału, gdy podczas przymiarki mina nam rzednie, a podświadomość cichutko skrzeczy: "A nie mówiłam?"


Dokładnie tak było z tym kardiganem. Najpierw był materiał - kupiony w ciemno przez internet.

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Szafa minimalistki w zderzeniu z manią szycia

Całkiem niedawno trafiłam na blog simplicite.pl i przeczytałam o idei capsule wardrobe. Jest to zestaw kilkunastu (!) sztuk ubrań, które do siebie pasują i można je dowolnie ze sobą łączyć. Szafa minimalistki w pigułce. Brzmi fajnie, ale jak dla mnie jest jedno ale. Żeby to wszystko razem grało, to kolorystyka musi być spójna, wręcz stonowana. A co, jak czasem człowiek ma ochotę na odrobinę ekstrawagancji? I szyje sobie taką wściekle kolorową bluzę?!


W ogóle to idea minimalizmu nie idzie w parze z szycioholizmem.

wtorek, 28 marca 2017

Bluzy dla fanki Olafa

Mamy końcówkę marca, a ja dopiero mogę triumfalnie  odtrąbić koniec roku 2016! W końcu nadrobiłam wszystkie zaległości blogowe. Niniejszy wpis będzie ostatnim prezentującym to, co uszyłam w ubiegłym roku. Hip hip, hura!


Dosłownie ostatni, bo bluzeczki te szyłam w Sylwestra. Ula była tak napalona na materiał z Olafem, że po prostu musiałam je szybko uszyć :)

piątek, 24 marca 2017

Pieniek, czyli jak przechowywać skrawki materiałów?

Kontynuując temat resztek - w czym je przechowujecie?! Bo, że je gdzieś poupychać trzeba, to nie podlega dyskusji :) O ile kupony materiałów poskładane w kolorowe stosiki bardzo ładnie się prezentują, o tyle niesforne resztki kłębiące się wszędzie, to już może być tylko przyjemny widok dla największych szmatoholików.



Ja jestem umiarkowanym szmatoholikiem i widok materiałów sprawia mi ogromną przyjemność - mam w kącie sypialni taką śliczną witrynkę. Ale resztki wolę jednak trzymać w ukryciu :)

wtorek, 21 marca 2017

Co zrobić z resztkami dresówek?

Odpowiedzią na tytułowe pytanie jest zdecydowanie szyć! :) Żadna niespodzianka, prawda? Ale co konkretnie można uszyć z resztek, które pozostały po szyciu czegoś większego? Osoby posiadające małe dzieci mają sprawę ułatwioną. U mnie królują ostatnio zestawy mama&córka (tu i tu), bo na półtora metra materiału spokojnie zmieszczę bluzy dla nas obu tak, że zostają niewielkie skrawki.


Z małych skrawków też da się coś fajnego wyczarować. Patchwork kojarzy się głównie z tkaninami bawełnianymi, ale ciekawy efekt można uzyskać łącząc razem małe kawałki dresówki, jak na przykład zrobiłam w tej bluzie. Prawda, że wyszło fajnie?

poniedziałek, 13 marca 2017

Hit czy kit? - tunika czy koszula nocna? :)

Jak często wychodzicie poza swoje comfort zone? Ja coraz częściej próbuję, bo ileż można szyć takich samych bluzek? Do tego żeby się rozwijać też trzeba próbować nowych rzeczy i stawiać sobie coraz to trudniejsze wyzwania.


Fakt, że łatwiej jest eksperymentować z ubraniami w dziecięcych rozmiarach, bo koszt materiału w razie porażki znacznie mniejszy :) No, ale sobie też czasem fajnie jest coś innego uszyć.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...