wtorek, 16 sierpnia 2016

Heksiki i plecako-worek

Patchwork kusi mnie od dawna. Popełniłam już kilka mniejszych projektów (kocyk dla Uli, poduszkę). Kiedyś zabrałam się za większą narzutę - pozszywałam górną część i dolną, nawet poskładałam je w kanapkę, ale nie starczyło mi odwagi, żeby zabrać się za pikowanie. Całość leży w kącie poskładana w kostkę, niczym wielki wyrzut sumienia. Boję się, że przy pikowaniu wszystko się pomarszczy i zepsuję cały efekt. Poczyniłam więc też kilka wprawek w pikowaniu (na tej torebce i wnętrzu tej torby i poddupniku), więc może w końcu się odważę :P



Kiedyś spróbowałam swych sił w technice paper piecing (powstała świąteczna makatka) i bardzo mi się to spodobało, ale to zdecydowanie robota dla kopciuszka, a nie zabieganej matki polki :) Tak też mi się jawiły quilty z ręcznie zszywanych heksagonów - piękne, ale straszliwie pracochłonne.

Aż zobaczyłam cudną poduchę Cotton Cafe z heksikami w roli aplikacji. Poczułam, że muszę, bo się uduszę! Znacie to? Na bok poszły wszystkie rozpoczęte projekty, a ja usiadłam i zaczęłam zawijać, niczym przysłowiowy świstak, szablony heksagonów w kolorowe materiały. Jaka to fajna, relaksująca robota, którą można zabrać wszędzie ze sobą (w przeciwieństwie do maszyny do szycia :))




Wiedziałam, że muszę mierzyć siły na zamiary i nie mam co się porywać na uszycie heksikowej narzuty, zdecydowałam się więc na mały, szybki projekt. Powstał plecako-worek z ozdobnym pasem z heksików.




Żeby nie było jednak zbyt łatwo worek ma dno z pseudo skóry. W miejsce łączenia materiałów wszyłam błękitną wypustkę. Z przodu naszyłam taśmę odblaskową, gdyby jakimś cudem przyszło mi do głowy wałęsać się ulicami po nocach (mało możliwe, no bo kto będzie w tym czasie pilnował śpiących dzieci???).




W środku jest kieszonka zapinana na zamek, żeby telefon można było łatwo zlokalizować, a nie grzebać gorączkowo na dnie worka, gdy ktoś zdecyduje się do mnie zadzwonić :)


Przy szyciu worka posiłkowałam się tutorialem Creaturry. Miałam wątpliwości, co do grubości sznurka, ale pomogły konsultacje z Joanką (notabene widzieliście jej cudne worki?).




Natomiast szycie heksików ułatwiły mi świetne filmiki instruktażowe Cotton Cafe (cz. 1, cz. 2, cz. 3). Tak się akurat składa, że materiały, z których je szyłam to bawełna AGF z kolekcji Paperie Amy Sinibaldi wygrana w konkursie u Cotton Cafe :D



Samo zszywanie heksików to był pikuś w porównaniu do podjęcia decyzji o ich układzie. Przekładałam je w te i we wte, i nie mogłam się zdecydować :P Jak Wam się podoba efekt końcowy?




Jestem tak dumna z moich heksików, że zgłaszam je na konkurs Hello Sunshine. Wiem, że szans w porównaniu z innymi pracami nie mam, ale co tam :P


A o różowej diamentowej bluzce post będzie wkrótce! :D

29 komentarzy:

  1. Prześliczne zestawienie kolorów! I wykonanie perfekcyjne. Też ostatnio trochę się wciągnęłam w patchwork. Strasznie uzależnia, po pierwszym od razu ma się ochotę na następny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Faktycznie uzależnia, zostało mi jeszcze trochę heksików i już myślę co by tu z nich uszyć!

      Usuń
  2. Czy heksiki można zabrać do pracy? :D
    Cudna ta torba!! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, myślę, że jakoś tak pod biurkiem, po cichaczu też da się je zawijać :P

      Usuń
  3. super!!!
    też popełniłam ostatnio worek ale jeszcze nie pojawił się na blogu. Mój ma podszewkę ale kieszonki brak bo miała być na zewnątrz ale potem zrezygnowałam :)
    Heksiki wyszły bardzo lekko i świeżo, brawo !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Zastanawiałam się nad podszewką, ale tkanina wierzchnia jest tak gruba, że już nie chciałam dodawać kolejnej warstwy. Ciekawa jestem Twojej wersji!

      Usuń
  4. Śliczny worek! Wybrałaś piękne kolory tkanin. Uwielbiam ten sposób zszywania heksów. Uwaga - to wciąga! :)
    Pozdrawiam
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Tak, już czuję zew heksików :D

      Usuń
  5. Po prostu swietny. Hexiki super, plecaczek wykonany rewelacyjnie i ta wypustka. Niezwykle mi sie podoba w szczegółach i w całości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Czasem warto poświęcić więcej czasu na dopieszczenie detali :)

      Usuń
  6. Ja też jestem miłośniczką patchowrków i quiltów, niestety mało mam czasu na taką robotę, a człowiek chciałby tak wszystko od razu. Twój plecaczek jest PRZECUDNY, ogromnie mi się podoba :-) Piękne kolory i taki przemyślany. Bardzo podoba mi się patent z taśmą odblaskową!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Oj, ja też mam mnóstwo planów, tylko czasu na realizację brak :(

      Usuń
  7. Świetnie wyszło! Cudny worek,miałaś pomysł;) podoba mi się bardzo.miałam epizod z heksikami i paper piecing,ale nie mam tyle czasu i cierpliwości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi :) No u mnie to raczej też będzie epizod, bo ubrania są bardziej potrzebne :D

      Usuń
  8. Super. Jaka precyzja! Poradzisz jaki noz oktagly jest dobry ? Bo chcialabym sprobowac pobawic sie w takie cudnosci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jakiś zwykły, nie pamiętam marki. Do takiego noża trzeba mieć koniecznie matę samoregenerującą, żeby na niej ciąć. Na początek nożyczkami też da radę :)

      Usuń
  9. Super. Jaka precyzja! Poradzisz jaki noz oktagly jest dobry ? Bo chcialabym sprobowac pobawic sie w takie cudnosci.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny ! Pomysł kolory wykonanie wszystko na piątkę - brawo

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny plecak. Bardzo podoba mi się wzmocnienie spodu skórą ekologiczną.
    Pozdrawiam i życzę powodzenia w konkursie!
    Gosia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczny worek, piękna kolorystyka. Bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...