Z sukienki jestem bardzo zadowolona. Jak wiecie, ja mało sukienkowa jestem, ale ta jest idealna - dopasowana góra i luźny dół, a do tego miękkość dzianiny. Cóż chcieć więcej?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sukienka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sukienka. Pokaż wszystkie posty
piątek, 24 sierpnia 2018
Urban jungle, czyli liściasta sukienka
Liściaste printy są w tym sezonie bardzo modne. No więc ja też się nie oparłam i liściasty materiał nabyłam, i kieckę uszyłam :) Nawet całkiem szybko mi poszło, bo materiał leżał tylko od połowy czerwca! Jak na moje standardy, to tempo ekspresowe :)
Z sukienki jestem bardzo zadowolona. Jak wiecie, ja mało sukienkowa jestem, ale ta jest idealna - dopasowana góra i luźny dół, a do tego miękkość dzianiny. Cóż chcieć więcej?
Z sukienki jestem bardzo zadowolona. Jak wiecie, ja mało sukienkowa jestem, ale ta jest idealna - dopasowana góra i luźny dół, a do tego miękkość dzianiny. Cóż chcieć więcej?
środa, 8 sierpnia 2018
Przeróbka starej sukienki
Swoją przygodę z szyciem ubrań zaczęłam jakieś 4 lata temu od uszycia prostej sukienki tuby z dekoltem wodą. Byłam wtedy w okolicach siódmego miesiąca ciąży i gabaryty miałam słuszne :) Do tego był to wykrój z Burdy, więc jak to często bywa sukienka wyszła sporo za duża. Założyłam ją ze dwa razy na urlopie na Mazurach i potem trafiła na dno szafy.
A że jakoś ostatnio mam nastrój na porządki w szafie, postanowiłam dać jej drugie życie, bo pasiasty materiał nadal bardzo mi się podoba.
A że jakoś ostatnio mam nastrój na porządki w szafie, postanowiłam dać jej drugie życie, bo pasiasty materiał nadal bardzo mi się podoba.
czwartek, 17 maja 2018
Sukienka z ogonem
Jeśli już jesteście tu ze mną dłużej i mnie znacie, to na pewno się nie spodziewaliście, że uszyję sukienkę :P I to z tkaniny, a nie z dzianiny! A jednak :) Inspiracją była piękna bawełniana tkanina Indigo Rose z Miekkie.com. I nawet z tej okazji sięgnęłam do wykroju z Burdy! Czyli kolejna rzadka u mnie rzecz :P Czasem dobrze jest wyjść poza swoją strefę komfortu :)
Powstała sukienka na lato, trochę elegancka, a trochę sportowa - wszystko zależy od dodatków! Mnie najbardziej podoba się w wersji z białymi trampkami, bo ja to jednak lubię wygodę!
Powstała sukienka na lato, trochę elegancka, a trochę sportowa - wszystko zależy od dodatków! Mnie najbardziej podoba się w wersji z białymi trampkami, bo ja to jednak lubię wygodę!
sobota, 30 grudnia 2017
Bluza w żurawie i sukienka z kominem
Czasem tak mam, że wzór mnie zauroczy, kupię materiał, a potem nie wiem, co z niego uszyć, bo mi do niczego nie pasuje. Innym razem muszę do wzoru dojrzeć, odczekać. Tak było z tą dzianiną w żurawie. Na początku nie zwróciłam na nią uwagi, by z czasem docenić wzór i już nie móc mu się oprzeć :)
Co oczywiste, uszyłam bluzę! Z prostej przyczyny, że lubię nosić rzeczy miękkie i wygodne. Na szczęście w pracy nie muszę się wbijać w garsonki i koszule, więc mogę sobie szyć bluz do woli :)
Co oczywiste, uszyłam bluzę! Z prostej przyczyny, że lubię nosić rzeczy miękkie i wygodne. Na szczęście w pracy nie muszę się wbijać w garsonki i koszule, więc mogę sobie szyć bluz do woli :)
piątek, 2 czerwca 2017
Sukienka czy bluza?
Tak sobie przeglądam zdjęcia na dysku i wychodzi mi, że jeszcze nie pokazałam Wam żadnej rzeczy uszytej z ostatniego Ottobre Woman. A trochę się już tego nazbierało, bo napaliłam się na ten numer, jak Arab na kurs pilotażu :) Rzadko zdarza mi się, że chcę uszyć prawie wszystkie modele z danego numeru, więc nie mogłam się wprost doczekać listonosza z gazetą!
Na pierwszy ogień poszedł t-shirt, ale nie jestem z niego zadowolona, więc pewnie go nigdy nie pokażę. Po pierwsze wzięłam za duży rozmiar i wyszedł zbyt obszerny i za krótki. Przy następnym wiem już co poprawić.
Na pierwszy ogień poszedł t-shirt, ale nie jestem z niego zadowolona, więc pewnie go nigdy nie pokażę. Po pierwsze wzięłam za duży rozmiar i wyszedł zbyt obszerny i za krótki. Przy następnym wiem już co poprawić.
sobota, 23 lipca 2016
Grecka sukienka i relacja z Korfu
Na FB już się do tego przyznałam - jestem mistrzem prokrastynacji! :D To co mogłam uszyć jeszcze wiosną szyłam na ostatnią chwilę przed wyjazdem na urlop. O hurtowym zaopatrzeniu dzieci w spodnie krótkie i długie już pisałam (tu i tu), teraz przyszedł czas na prezentację uszytka super last minute.
Szyjąc te wszystkie spodenki tak sobie dumałam, że przydałaby mi się jakaś zwiewna i przewiewna kiecka na plażę.
Szyjąc te wszystkie spodenki tak sobie dumałam, że przydałaby mi się jakaś zwiewna i przewiewna kiecka na plażę.
środa, 2 września 2015
Sukienka jeszcze letnia
Ja wiem, że jakoś z niczym się nie wyrabiam. Najlepszym dowodem jest szycie ubrań na lato pod koniec lata. No cóż. I tak dobrze, że w ogóle udało mi się coś uszyć :) Jak nie w tym roku, to ponoszę sukienkę w przyszłym. Można więc powiedzieć, że zdążyłam na przyszłe lato :)
Wykrój pochodzi z Diany Moda nr 3/2015, model 13M. Przećwiczyłam go najpierw na tej bluzce. Bogatsza o poprzednie doświadczenia z tym modelem znacznie zmniejszyłam podkrój pach i zwęziłam całość w tym miejscu. Teraz jest góra o wiele lepiej leży.
Przy drugim szyciu z tego samego wykroju poszło mi już o wiele lepiej i szybciej. Jednak ćwiczenie czyni mistrza :)
Z przodu sukienki są dwie niewielkie zakładki, z tyłu talię robią zaszewki. Podkroje pach wykończone lamówką. I tu też doświadczenie z poprzednią bluzką mi pomogło, bo już tak lamówka nie odstaje na łukach :)
Nauczyłam się też czegoś nowego, bo dół sukienki jest podłożony i przeszyty podwójną igłą. To był mój pierwszy raz z tym wynalazkiem, bo mój antyczny Łucznik nie miał takich fajerwerków. Efekt szycia podwójną igłą bardzo mi się podoba - wyszło estetycznie i elastycznie.
Pogoda dzisiaj była taka sobie do zdjęć - ledwo 20 stopni i zimny wiatr. A zaledwie wczoraj było 31 stopni, grrr. Sukienka powędrowała już do szafy - na przyszły rok będzie jak znalazł :)
Pozdrawiam Was wrześniowo!
Wykrój pochodzi z Diany Moda nr 3/2015, model 13M. Przećwiczyłam go najpierw na tej bluzce. Bogatsza o poprzednie doświadczenia z tym modelem znacznie zmniejszyłam podkrój pach i zwęziłam całość w tym miejscu. Teraz jest góra o wiele lepiej leży.
Przy drugim szyciu z tego samego wykroju poszło mi już o wiele lepiej i szybciej. Jednak ćwiczenie czyni mistrza :)
Z przodu sukienki są dwie niewielkie zakładki, z tyłu talię robią zaszewki. Podkroje pach wykończone lamówką. I tu też doświadczenie z poprzednią bluzką mi pomogło, bo już tak lamówka nie odstaje na łukach :)
Nauczyłam się też czegoś nowego, bo dół sukienki jest podłożony i przeszyty podwójną igłą. To był mój pierwszy raz z tym wynalazkiem, bo mój antyczny Łucznik nie miał takich fajerwerków. Efekt szycia podwójną igłą bardzo mi się podoba - wyszło estetycznie i elastycznie.
Pozdrawiam Was wrześniowo!
Subskrybuj:
Posty (Atom)










