sobota, 24 stycznia 2015

Komin minky

W ramach dalszego testowania możliwości overlocka wsunęłam mu pod stopkę dwie warstwy polaru minky. Łyknął bez problemów i nawet czkawki nie miał :)


Mianowicie uszyłam dla Młodej komin na szyję. Jesienią chodziła w minkowej apaszce, ale zimą już było za zimno, a i w przedszkolu łatwiej jej samej przeciągnąć komin przez głowę, niż kombinować z zapinaniem chustki z tyłu szyi.


Z jednej strony jest szary minky w kropki, z drugiej granatowy, gładki minky. Dłużej zajęło mi wycinanie materiału, niż szycie na overlocku. Nie musiałam nawet zmieniać żadnych ustawień. Poszło szybko, sprawnie i przyjemnie. Takie robótki to ja lubię :) Młoda też bardzo zadowolona i chętnie go nosi.
I tak sobie myślę, że mnie też by się taki przydał na zimowe spacery z Młodym...

4 komentarze:

  1. Komin super. Maszyna spisuje się wspaniale. Właścicielka pewnie będzie zadowolona.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. już na zdjęciu komin wygląda na megamięciutki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na żywo jest jeszcze bardziej przytulaśny :)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...