wtorek, 7 listopada 2017

Softshellowa kurtka z odblaskami

Z softshellem znamy się i lubimy :) Jako pierwszy powstał softshellowy płaszczyk dla Uli. Szyłam go jeszcze przed bumem na ten materiał, gdy był dostępny tylko w specjalistycznym sklepie i tylko w gładkich, ciemnych kolorach. Potem zrobił się modny i teraz można go dostać w wielu bajecznie kolorowych wzorach. Dla Bartka więc uszyłam kurteczkę w wieloryby.


Jeśli jesteście tu ze mną dłużej, to wiecie, że Ula nie lubi nic dłuższego niż zwykła bluzka, więc tym razem uszyłam jej krótszą kurteczkę. Wybrałam też gładki, grafitowy softshell, bo jakoś ostatnio mi nie po drodze z pstrokacizną (zdecydowanie łatwiej zestawić taką gładką kurtkę z kolorowymi getrami, czy czapką).
Sam sofsthell jest niezbyt gruby, więc kurtka jest odpowiednia na sezon jesienno-wiosenny. Na obecną chwilę jest już na nią za zimno, więc celowo uszyłam rozmiar większy, aby posłużyła w przyszłym roku.



Wykrój pochodzi z Ottobre 4/2016. Jest przewidziany do uszycia z dzianiny, ale w wersji z softshellu też się sprawdził. (Zrezygnowałam jedynie z pikowanych łat na łokciach, bo niepotrzebnie usztywniły by rękawy). W oryginale nie ma podszewki, ale ja postanowiłam ją dodać, żeby ukryć wystającą z zapasów na szwy wypustkę i worki kieszeniowe. W poprzednich kurtkach nie dawałam podszewki, bo softshell ma fajny, milutki polarek od wewnątrz.


Wszystkie użyte materiały pochodzą ze sklepu miekkie.com. Wybrałam grafitowy softshell, a na podszewkę użyłam bawełnę z myszką Miki.



Przy rękawach są wszyte grafitowe ściągacze. To jest niesamowite, ale kolor ściągacza idealnie pasuje do koloru softshellu. Taki drobiazg, a cieszy :)

Zgrane kolory ściągacza i softshellu cieszą moje oko :)

Myszka Miki schowała się również w kieszeniach :)
I tak generalnie to w tej kurtce nie byłoby nic specjalnego, gdyby nie odblaskowa wypustka - nowość z miekkie.com. W odróżnieniu od zwykłych wypustek bawełnianych jest zrobiona z tworzywa sztucznego, dzięki czemu jest odblaskowa i nie chłonie wilgoci. Jest dedykowana do szycia kurtek i innej odzieży wierzchniej. Szyje się ją bez problemu na domowej maszynie, ale przez to, że jest dość gruba, to już miejsca spotkania dwóch takich szwów z wypustką tworzą sztywne zgrubienie. Trzeba o tym pamiętać, przy wyborze projektu.



Kiedyś na moim Instagramie wywiązała się dyskusja, że ja wszystko szyję idealnie. Otóż nie i mam na to dowody :) W tej kurtce popełniłam dwa błędy. Po pierwsze przy krojeniu podszewki z rozpędu wycięłam otwór na kieszeń, a nie miałam więcej materiału, aby kolejny raz wykroić tą część. Aby to ukryć, boczny panel musiałam wszyć głębiej i trochę zabrakło mi zapasu na doszycie podszewki do zamka - udało się wszystko zszyć, ale zapas jest dosłownie milimetrowy :)

Z braku wieszaka, kurtka zawisła na barierce w malowniczej pozie rozchełstania :)


Drugi błąd jest jeszcze gorszy i wstydzę się go ogromnie. Mianowicie zapomniałam, że wewnętrzny kołnierz należy wdać. Przez to jest go za dużo i okrutnie się marszczy. Na szczęście nie zapomniałam o wszyciu wieszaczka :)


Wybierając projekty staram się wybrać takie, żeby za każdym razem nauczyć się czegoś nowego Tym razem poprzeczkę podniosły kieszenie szyte obok szwu (nie mam pojęcia jak się fachowo nazywają) i kołnierz stójka. Z wykonania pierwszych jestem zadowolona, co do kołnierza, to ze względu na brak wdania, tak średnio. Kołnierz zapina się z przodu na dwa zatrzaski i na obecną chwilę Ula sobie z nimi średnio radzi - będzie musiała poćwiczyć zapinanie ich na sobie, bez możliwości patrzenia. Także i ona się czegoś nowego nauczy :)


Wypustki nie testowaliśmy jeszcze w nocnej scenerii, ale już pod wieczór tak i mogę powiedzieć, że faktycznie jest dobrze widoczna!



Właściwie, to ktoś by mógł się zapytać, po co szyć kurtkę, skoro można kupić gotową w sklepie. Moja odpowiedź to satysfakcja własna z tego, że mogę to zrobić i potrafię! Dodatkowo jest też aspekt materialny. Policzmy więc, ile kosztowało uszycie takiej kurtki w rozmiarze 122:

1m softshellu - 29,90zł (jest obecnie w promocji)
1m tkaniny bawełnianej z myszką Miki - 45zł
ok 4m wypustki odblaskowej po 6,50zł/m - 26zł
ok 10cm ściągacza prążkowanego - 3zł
zamek rozdzielczy - 4zł
2 zamki zwykłe do kieszeni (miałam w zapasach, ale koszt to pewnie jakieś 3zł)

Podsumowując - koszt materiałów potrzebnych do uszycia takiej kurtki to 111zł. Pewnie da się gdzieś kupić gotową kurtkę w podobnej cenie, ale nie będzie szyta na miarę i według gustu klienta :)

A zadowolony klient aż tupie z radości :)


A Wy jakie macie doświadczenia z szyciem softshellu? Lubicie, czy podchodzicie do niego jak mrówka do jeża? :)

6 komentarzy:

  1. Piękna ta kurtka, jakbyś nie powiedziała o kołnierzu to nawet nie zwróciłabym uwagi. Ja od kilku tygodni zabieram się za szycie kurtek i spodni z softshellu dla dzieciaków i poległam już na wyborze wzoru ;) No i przeraża mnie trochę uszycie kurtki, może odważę się w końcu na wiosnę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szycie softshellu to nic trudnego, a faktycznie wybór wzorów jest ogromny!

      Usuń
  2. Fiu fiu,pełna profeska. Kurtka odszyta fachowo,super te odblaski,a myszkowe wnętrze zachwyca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Ula też zadowolona z myszek :)

      Usuń
  3. Super kurtka! Softshell jest bardzo praktyczny i bardzo dobrze się z niego szyje! I jeszcze odblaski i podszewka! Nosiłabym ja , a co dopiero moje małe szyciowe fanki. Dlatego czasem im nie pokazuję, co inni szyją dla Swoich Milusińskich, bo by mi żyć nie dały, mimo tego, że nie widujemy się codziennie. Życzę fajnego tygodnia i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Fajnie się szyje dla dzieci, bo im się (prawie) wszystko podoba :)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...