Zapewne nie tylko ja tak mam, że im bardziej szaro i ponuro za oknem, to tym bardziej moje myśli biegną ku wspomnieniom z lata. Tymi wspomnieniami mogę się z wami podzielić, bo mam wam do pokazania uszyte worko-plecaki dla dzieci :)
Uszyte na początku września, ale jeszcze się załapały na falę "afrykańskich upałów", co się wtedy przetoczyła przez Polskę. (Może na południu kraju to i były upały, ale u nas skończyło się na przyjemnym ciepełku i słońcu ledwo przebijającym się przez chmury :P)
piątek, 4 listopada 2016
czwartek, 20 października 2016
Diamentowe kimono tee
Jak to jest, że za młodu człowiek nienawidzi różu, a na starość to by róż nosił od stóp do głów? Ja na razie jestem na etapie pośrednim i coraz więcej różu wpuszczam do swojej garderoby (może to dla równowagi, bo moja córka różu nie cierpi :))
Jakiś rok temu, na dresówkowej wyprzedaży nabyłam różową dzianinę t-shirt.
Jakiś rok temu, na dresówkowej wyprzedaży nabyłam różową dzianinę t-shirt.
wtorek, 4 października 2016
Patchworkowa bluza
Jestem szmatoholikiem i w dodatku chomikiem. Połączenie tych dwóch cech powoduje narastające góry nie tylko nowych materiałów, ale również resztek i skrawków. No bo przecież nic się nie może zmarnować! Nawet najmnieszy skrawek może się przydać na jakąś kieszonkę bądź aplikację.
Wraz ze wzrostem doświadczenia krawieckiego :) wzrosła moja świadomość przydatności ścinków.
Wraz ze wzrostem doświadczenia krawieckiego :) wzrosła moja świadomość przydatności ścinków.
niedziela, 25 września 2016
Trzy triki przydatne przy szyciu podwójną igłą
Dzianiny i podwójna igła to połączenie idealne. Można nią elegancko wykończyć wszystkie podłożenia, a dzianina nic nie traci ze swojej elastyczności. Chociaż początkującym krawcowym obsługa tego wynalazku może się wydać fizyką kwantową.
Ja na początku też byłam sceptyczna, ale z czasem oswoiłam tego jeża :)
Ja na początku też byłam sceptyczna, ale z czasem oswoiłam tego jeża :)
piątek, 16 września 2016
Płaszczyk softshell - jesteśmy gotowe na jesień :)
Lubię nowe wyzwania. Bardziej skomplikowany wykrój, materiał z którym jeszcze nie miałam doczynienia, wyzwanie w postaci równego wszycia zamka itd. Bo szycie kolejnych dresów już nie daje tego dreszczyku emocji.
Nie pamiętam co było pierwsze - wykrój na płaszczyk w Ottobre, czy to, że siostra miała na zbyciu spory kawałek szarego softshellu. Nieważne. Grunt, że poczułam zew nowego wyzwania!
Nie pamiętam co było pierwsze - wykrój na płaszczyk w Ottobre, czy to, że siostra miała na zbyciu spory kawałek szarego softshellu. Nieważne. Grunt, że poczułam zew nowego wyzwania!
środa, 7 września 2016
Królewskie Mehdi
Czasem jest tak, że materiał mnie totalnie zauroczy. Nie wiem, co z niego uszyję, ale po prostu muszę go mieć! Tak było w przypadku dresówki Mehdi. Niby spokojna, zgaszona zieleń, ale ta feria wzorów i odcieni! No po prostu miłość od pierwszego wejrzenia.
Materiał zamówiłam, zdekatyzowałam i od czasu do czasu na niego tęsknie spoglądałam, i miziałam (niby to dresówka, ale cienka i w dotyku dość śliska).
Materiał zamówiłam, zdekatyzowałam i od czasu do czasu na niego tęsknie spoglądałam, i miziałam (niby to dresówka, ale cienka i w dotyku dość śliska).
niedziela, 4 września 2016
Rozpinana bluza z kapturem - strzał w dziesiątkę :)
Podziwiam dzieci, które są elegancko ubrane w jasne ciuszki, nieskalane żadną plamką po kakałku czy brzoskwini. Dzieci, które potrafią wyjść z placu zabaw bez tony piasku w kieszeniach i plam z błota i trawy na kolanach... Rozmarzyłam się.
Ale czy takie dzieci w ogóle istnieją? Może są tylko na obrazkach, na wymuskanych blogach modowych i parentingowych?!
Ale czy takie dzieci w ogóle istnieją? Może są tylko na obrazkach, na wymuskanych blogach modowych i parentingowych?!
Subskrybuj:
Posty (Atom)






