Efekt byl fantastyczny i z wielka przyjemnoscia kilka razy ja zalozylam. W odroznieniu od kulkowych bransoletek mozna bez problemu pracowac w niej przy komputerze - nic nie gniecie i nie podnosi nadgarstka do gory :)
Teraz pora na smutna czesc historii - w sobote rano bransoletka wypadla mi gdzies na ulicy :( Jej brak zobaczylam dopiero w autobusie do Katowic, wiec nie bylo szans na powrot i szukanie. Pogodzilam sie ze strata :(A teraz wesola czesc historii - w poniedzialek wieczor wracalam do domu. Juz stracilam nadzieje na znalezienie zguby i nie rozgladalam sie specjalnie dookola zaabsorbowana rozmowa z M. Mimochodem spojrzalam pod nogi i JEST!!!! Bransoletka lezala sobie, bardzo sponiewierana, obok kraweznika :D Slady wskazuja, ze stal na niej jakis samochod i pewnie tylko dlatego nikt jej nie podniosl wczesniej. Troche ja oczyszcze i znow bede mogla sie nia cieszyc :D
P.S. Dzisiaj pierwszy raz w zyciu zagram w totka :D