wtorek, 31 stycznia 2017

Sweterek - nie w serek :)

Zima rządzi się swoimi prawami i wymaga cieplutkich sweterków. Na drutach robię bardzo powoli i wydzierganie swetra zajmuje mi średnio dwa sezony, po czym i tak okazuje się, że jest za duży :) Wybrałam więc szybszą wersję i sweterek po prostu uszyłam.


Sweterek nie jest w serek, bo dołożyłam cieplutki golfik. Nie za blisko szyi, bo nie lubię jak mnie coś dusi. Komin mogłam zrobić zdecydowanie dłuższy - było by jeszcze cieplej, ale prozaicznie nie starczyło mi materiału.




Aby było jeszcze przytulniej dół i rękawy wydłużyłam i dodałam dość szerokie mankiety.


Dzianina co prawda nie jest stricte sweterkowa, ale ma milutki meszek i ogólnie jest baaardzo mizialna i ciepła. Skład wełna + akryl, zakupiony w grupie Dzianinowy Raj na FB.


A wykrój, to mój ulubiony z Ottobre Woman 5/2013. Tym razem zamiast dekolt wykończyć ściągaczem, doszyłam komin z prostokąta. Fajnie jest mieć taki bazowy wykrój, bo można go dowolnie modyfikować. Dodatkowo w zależności od użytego materiału efekt jest za każdym razem inny!


Sweterek noszę już od jakiegoś czasu i żałuję, że nie kupiłam więcej tej dzianiny, bo chętnie uszyłabym jeszcze kilka takich :D

6 komentarzy:

  1. Ciepło i praktycznie; )
    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny! Ładny kolor,super pomysł z kominem,świetny wykrój i piękna Ty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny ten sweterek z golfem. Też mam fobię duszenia dlatego zdecydowanie wybieram rzeczy nie dotykające szyi. Luźny golf jest strzałem w dziesiątkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatni raz golf miałam na sobie na studiach :)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...