środa, 18 stycznia 2017

Mały hurt piżamowy dla przedszkolaka

Styczeń to dla większości zdecydowanie miesiąc podsumowań. Ale na mnie, zmiana daty wpływa odmiennie. W styczniu czuję przymus szybkiego pokazania wszystkich zalegających, zeszłorocznych uszytków (chociażby nawet zostały uszyte 31 grudnia). To trochę tak, jak z samochodami - poprzedni rocznik traci grubo na wartości i trzeba się go szybko pozbyć z magazynów! No to ja się pozbywam swoich zaległości, żeby nie były za bardzo przeterminowane :)


W październiku Młody poszedł do przedszkola. Worka na zapasowe ubrania już mu nie szyłam, bo dostał w spadku jeden po Uli (na szczęście nie był różowy :P).


Za to potrzebował kilku par piżam na leżakowanie. Nawet mi przez myśl nie przyszło, żeby je kupić w sklepie, tylko od razu zasiadłam do maszyny. Powstały hurtem trzy pary.


Wykroje pochodzą z Ottobre. Nie pamiętam z którego numeru pochodzi wykrój na bluzkę, ale to zwykły raglan, jest ich pełno w każdym numerze. Spodenki są z Ottobre 4/2016. Ten wykrój nawet przypadł mi do gustu - jest to coś pośredniego między zwykłymi spodniami dresowymi a baggy, bo składają się z trzech części. Dzięki profilowanemu tyłowi nie wiszą tak w kroku jak zwykłe baggy.


Dżersej w baloniki pochodzi z miekkie.com, ale już go nie widzę w sprzedaży. Żółty to też dżersej - znalazłam jakąś resztkę, została chyba po szyciu tych czapek.


W tej piżamce połączyłam świetny dżersej w autka (kupiłam resztkę od koleżanki) z pasiastym i błękitnym dżersejem z miękkie.
Hmm, pasiastego też już nie widzę w ofercie, co tylko potwierdza moją teorię o przeterminowanych uszytkach :)


Trzecia piżamka jest trochę dziewczyńska, ale kto powiedział, że chłopcy nie mogą mieć też trochę różu? :) Zawadiackie buźki kupiłam w Textilmarze. Powinno mi ich jeszcze starczyć na piżamę dla Uli, ale na razie ma w czym spać, więc nie będę szyć na zapas.


Zaszalałam i nawet szwy przy dekolcie zamaskowałam plisą, chociaż zazwyczaj szkoda mi na to czasu. Ale czego matka nie zrobi dla syna :P


Bluzki na dole są podwinięte i przeszyte podwójną igłą.


Piżamki są w rozmiarze 80. Następne szycie piżam przewiduję za rok :D

9 komentarzy:

  1. Cudne są. A Ty tak lekko to piszesz- siadłam i uszyłam. Ech, mam maszynę i raz uszyłam dwa woreczki z haftem na wierzchu. Masakra. także chylę czoła i idę jeszcze raz podziwiać foty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, aż tak łatwo i szybko to nie było :) Ty za to pięknie haftujesz!

      Usuń
  2. Wspaniałe te piżamki. Ja nie mam takiego problemu, bo dzieci w naszym przedszkolu leżakują w codziennych ubrankach/ ew. rajtuzkach. Powiem szczerze, że Twoje piżamki są tak radosne ,że aż pobudzają do działania, nie zaś do spania ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście Młodemu kolorki nie przeszkadzają i śpi :)

      Usuń
  3. Świetne są!! Dzianiny cudne,aż miło popatrzeć.brawo mamo!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piżamki wyszły Ci śliczne i bardzo praktyczne. Dopracowana każdy detal. W takich piżamach można chodzić cały dzień ;)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...